Mróz nie odpuszcza. Stanowi niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia ludzi oraz zwierząt. Niskie temperatury docierają w głąb ziemi. Brakuje śniegu, który stanowi naturalną barierę niczym ochronna kołdra śniegowa. Zagrożone są śpiące w ziemi zwierzęta. Ucierpią także uprawy rolnicze.
Pustostany i ogródki działkowe to miejsca szczególnie patrolowane przez policję i straż miejską. Bardzo często właśnie tam przebywają osoby bezdomne. Każdy dłuższy pobyt na mrozie jest śmiertelnie niebezpieczny. W Polsce, z powodu wychłodzenia zmarło już blisko 50 osób.
Z policyjnych statystyk wynika, że najczęstszą przyczyną zamarznięć jest alkohol. Zdarzają się jednak wypadki np. w Łowczówce w powiecie tarnowskim (woj. małopolskie). 84-letni mężczyzna zmarł prawdopodobnie na zwał w szopie z drewnem. Leczył się na serce, więc hipoteza jest bardzo prawdopodobna. Jego 80-letnia żona spędziła noc w mieszkaniu, w którym temperatura wynosiła -20 stopni. To sąsiad odnalazł ją skrajnie wyczerpaną. Niestety następnego dnia rano zmarła w szpitalu w wyniku wychłodzenia.
Pozostający dłuższy czas w niskiej temperaturze organizm, który ochładza się szybciej niż jest zdolny wytwarzać ciepło popada w tzw. hipotermię. Najpierw następuje obniżenie efektywności działania, co wywołuje ryzyko wypadków. Wczesnym objawem wychłodzenia są dreszcze. Osoba jest jeszcze w stanie sobie pomóc. Czuje ból z zimna. Organizm stara się wygenerować ciepło poprzez ruch (mimowolny skurcz mięśni). Zmęczone i wychłodzone ciało staje się coraz słabsze. Pojawia się niepokój i utrata poczucia czasu.
W sytuacji ustania dreszczy postępuje utrata świadomości, zwiększenie niepokoju i anormalność zachowań. Człowiek w takim stanie przypomina pijanego. Może nie chcieć pozwolić sobie pomóc, bełkotać i zachowywać się niezgrabnie. Temperatura ciała osoby w takim stanie, najprawdopodobniej oscyluje w okolicach 30-28 stopni Celsjusza. Wzrasta sztywność mięśni, a życie ofiary wyziębienia jest bezpośrednio zagrożone.
Objawy krytyczne wychłodzenia to utrata świadomości, która może przypominać śmierć. Oddech jest mało wyraźny lub niewyczuwalny, a puls wolny i słaby lub trudny do wychwycenia. Kiedy źrenice przestają reagować na światło oznacza to, że mózg jest niedotleniony. Skóra takiej osoby przybiera sino-zielonego koloru i jest zimna. Spadek temperatury ciała po niżej 24 stopni Celsjusza najczęściej powoduje śmierć.
Hipotermia wpływa na prawidłową zdolność oceny sytuacji. Dezorientacja przechodzi w zobojętnienie, a człowiek przestaje się interesować własnym losem. W wodzie proces wychładzania organizmu następuje 20 razy szybciej. Zdolność do przeżycia w niskiej temperaturze zależy też od czynników indywidualnych. Osoby bardziej odporne przetrwają dłużej, słabsze nieco krócej.
W ostatnich dniach jednymi z ofiar mrozu stało się dwóch wędkarzy. 1 lutego dwóch mężczyzn w wieku 58 i 64 lat wybrało się nad jezioro Śniardwy powędkować. W nocy temperatura na Mazurach sięgała -20 stopni. Ich zwłoki znaleziono w zamarzniętym przeręblu. Obaj byli wyposażeni w kombinezony wypornościowe. Przyczyną ich śmierci było wychłodzenie organizmu, nie utonięcie. Najprawdopodobniej nie mogli się wydostać z przerębla i zmarli z wychłodzenia.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych apeluje o wrażliwość i przekazywanie informacji o osobach, których życie jest zagrożone z powodu zimna. Należy dzwonić pod numer 112 lub 997. Strażacy, natomiast zwracają uwagę aby prawidłowo korzystać z urządzeń grzewczych i gazowych. Pożary oraz zatrucia tlenkiem węgla to obok wychłodzeń najczęstsze przyczyny wypadków śmiertelnych w pośredni sposób wywołanych przez mróz.
Źródło:
http://www.tvnmeteo.pl
http://www.nurkomania.pl
Dodano: 06.02.2012
|