Wielu mieszkańców Warszawy czeka na drugą linię metra niemal jak na zbawienie. Tymczasem właściciele sklepików i przedsiębiorstw, zlokalizowanych blisko budowy, przeżywają prawdziwy dramat.
Odkąd ulica Świętokrzyska przemieniła się niemal w „kopalnię odkrywkową” brakuje klientów. Nie ma autobusów ani pieszych – wszyscy omijają Świętokrzyską szerokim łukiem. Trudno jest opłacić czynsz, co generuje konieczność oszczędności. Właściciel sklepu jubilerskiego, prowadzonego od 16 lat, musiał zwolnić już 6 osób. Przedsiębiorcy skarżą się, że obroty spadły o 80%, a w niektórych obiektach na domiar złego wzrósł czynsz.
Źródło:
http://warszawa.gazeta.pl Dodano: 03.02.2012
|