Janusz Korczak przyjacielem dzieci

/uploads/f1/0f/f10f75da1d60eccfe6a98c9a78772d23/thumb-janusz-korczak.jpg

Do 10 kwietnia można nadsyłać prace dzieci na konkurs plastyczny pt. „Janusz Korczak przyjacielem dzieci”. Idea ma inspirować i przybliżać dzieciom postać tego doskonałego i bardzo nowoczesnego pedagoga.

Konkurs organizowany jest przez Przedszkole nr 95 z Oddziałami Integracyjnymi im. Króla Maciusia I we współpracy z Urzędem Dzielnicy Targówek m. st. Warszawy oraz Polskim Stowarzyszeniem im. Janusza Korczaka w Warszawie. Szczegółowy regulamin pdf i informacje pod adresem: www.edukacja.warszawa.pl/plik.php?id=6488

Janusz Korczak był lekarzem pediatrą, wychowawcą, opiekunem osieroconych dzieci, człowiekiem niepokornym i nieprzeciętnym jak na czasy i okoliczności, w których żył. A jednak tak bardzo potrzebnym, tak bardzo zmieniającym życie osieroconych dzieci. Zmieniającym ich życie, ale i śmierć, którą starał się czynić bardziej łagodną. Pracując jako wychowawca w Internacie dla Sierot przy ul. Dzielnej określanym jako „dziecięcą umieralnię” walczył o ich prawo do godnej śmierci.

Korczak, to postać nieustannie walcząca. Walczył o zmianę postaw wobec dzieci, o poprawę ich warunków życiowych, o prawo dziecka do śmierci, prawo do dnia dzisiejszego, prawo dziecka, by było tym, czym jest. Sięgał po bardzo nowoczesne w tamtych czasach środki wychowawcze, takie jak: samorząd dziecięcy, sąd koleżeński, gazetkę szkolną, specjalne dyżury.

Janusz Korczak naprawdę nazywał się Henryk Goldszmit. Czuł się i Żydem i Polakiem jednocześnie. Mówiono do niego też Stary Doktor lub Pandoktor. Aktywnie działał na rzecz równouprawnienia dzieci. Był wybitną postacią ze względu na swoją działalność oraz konsekwentne niesienie pomocy najbardziej bezbronnym ofiarom wojny i ludzkiej obojętności.

Sława Korczaka przekraczała granice getta i państw. Miał możliwość uzyskać fałszywy paszport, wydostać się z getta i przeczekać wojnę w każdym neutralnym kraju Zachodu. Nie zdecydował się na to. Nie opuścił swoich podopiecznych. Dobrowolnie towarzyszył swoim wychowankom najpierw w transporcie wagonem bydlęcym do Treblinki, a następnie do komory gazowej w obozie zagłady. Zginęli razem.

Warto pamiętać, iż w ostatnim marszu z Małego Getta towarzyszyło Januszowi Korczakowi i jego dzieciom także dziesięcioro innych opiekunów m.in.: Stefania Wilczyńska. Tamtego dnia hitlerowcy wywieźli z warszawskiego getta 4000 dzieci i ich opiekunów z sierocińców ulokowanych w mieście.

Źródła:
www.edukacja.warszawa.pl
www.2012korczak.pl/
www.pl.wikipedia.org/wiki/Janusz_Korczak

©TELVINET 2008. All rights reserved.